Powrót

Wiślana Trasa Rowerowa, przejazd Kopanka - Czernichów

Wiślana Trasa Rowerowa, przejazd Kopanka - Czernichów

Macie ochotę na ciekawą, niezbyt forsującą wycieczkę rowerową z atrakcjami przyrodniczo – kulturowymi w pobliżu Krakowa? Jeśli tak to zapraszam i gorąco polecam ostatnio „zaliczoną” przeze mnie Wiślaną Trasę Rowerową na odcinku: Kopanka -Czernichów! Szczerze mówiąc zakładałem dużo dłuższy przejazd, ale po drodze jest tyle do zobaczenia, że trudno było się nie zatrzymywać…

Zaparkowałem samochód w Skawinie i wystartowałem. Po kilku kilometrach wjechałem ulicą Piastowską na most na Skawince, a stamtąd bocznymi dróżkami prosto na Wiślaną Trasę Rowerową. Byłem ciekaw na jakim etapie jest budowa nowej kładki pieszo – rowerowej.  Muszę przyznać, że efekty prac są imponujące. Wkrótce będzie to wielkie udogodnienie dla rowerzystów.

Przejechałem do Kopanki jakieś 2 km bardzo wygodną, wyasfaltowaną ścieżką wałem wiślanym. To komfortowy, odprężający odcinek z widokiem na Wisłę po prawej i na łąki po lewej stronie. Z Kopanki do Pozowic trzeba już korzystać z drogi gminnej, ale nie jest źle! Ruch niewielki, jedzie się bardzo dobrze po nowym asfalcie ciesząc oczy wiejskim krajobrazem.

Po około 6 km skręciłem z trasy do Ochodzy, żeby zobaczyć zabudowania odrestaurowanego dworu Strzemeckich z początku XIX wieku. Ten klasycystyczny zespół dworski położony jest w niewielkim parku krajobrazowym i chociaż obecnie znajduje się w rękach prywatnych, to przy odrobinie szczęścia można zajrzeć na dziedziniec.

Po kolejnych kilku kilometrach dojechałem do wsi Facimiech. Warto zatrzymać się tutaj i dotrzeć na teren klubu jeździeckiego, który znajduje się na obszarze dawnego folwarku dworskiego. I co ciekawe - jest to jedyne miejsce w Małopolsce, gdzie rozgrywają się zawody we wszystkich dyscyplinach olimpijskich w jeździectwie.

Kolejny przystanek po przejechaniu około 6 km to Czernichów. Zdecydowałem, że przeprawie się tam promem, bo warto. Na terenie gminy znajduje się kilka cennych i wartych obejrzenia zabytków. Pierwszym z nich jest klasycystyczny zespół dworsko – pałacowy z połowy XIX wieku. Otworzono tutaj szkołę rolniczą w 1860 roku, która działa nieprzerwanie do dzisiaj i jest najstarszą tego typu szkołą w Polsce. Dzięki wysokiej randze szkoły Czernichów stał się znany na terenie całej Galicji.

Nieopodal znajduje się kościół gotycki z XV wieku pod wezwaniem św. Trójcy - murowany, powiększony i przebudowany w XVII wieku w stylu barokowym. Warto go zobaczyć, bo jest to najpotężniejszy przykład prowincjonalnej architektury barokowej na Ziemi Krakowskiej.

W sąsiedztwie kościoła na szczycie wzgórza dominującego nad okolicą znajduje się kaplica różańcowa wykonana z kamienia wapiennego, uważana za jeden z bardziej interesujących przykładów barokowych kaplic w Polsce.

Gdy już nasyciłem oczy pięknem architektury, podjechałem kawałek na północ od centrum miejscowości w kierunku Wzgórza Chełm (wys. 278,6 m n.p.m.). Jest to zakątek o szczególnych walorach przyrodniczych położony w obrębie Bramy Krakowskiej – jednostki łączącej trzy elementy polskiego krajobrazu: Karpaty, kotliny podkarpackie i wyżyny. To doskonałe miejsce na wypoczynek, a dla koneserów przyrody unikatowy punkt do  obserwacji dużej różnorodności siedlisk zwierząt i zbiorowisk roślinnych.

I teraz, drogi rowerzysto, po tak wielu atrakcjach kulturalno-przyrodniczych masz 3 możliwości do wyboru. Jeśli posiadasz jeszcze trochę siły, wróć na Wiślaną Trasę Rowerową i pędź w kierunku Oświęcimia. Jeśli Twoja głowa jest pełna wrażeń, lecz jesteś już zmęczony, możesz podjechać do Brzeźnicy (na południe od centrum Czernichowa) i wsiąść w pociąg do Krakowa albo… robisz „pętelkę” wracając do punktu wyjścia inną trasą. Ja chciałem sobie troszkę podkręcić puls i wybrałem tę trzecią możliwość. Wracam do Kopanki przez Wołowice drugim brzegiem Wisły. Jadę około 10 km przyjemną, równą drogą o nieznacznym natężeniu ruchu. Przed Wołowicami pojawia się możliwość pokonania kolejnych 3 km szlakiem rowerowym. Ostatni odcinek trasy przejeżdżam w malowniczym terenie blisko Wisły. I znowu przeprawa promem! Jest to na pewno duża atrakcja szczególnie na wycieczkach rowerowych z dziećmi.

Moją dzisiejszą przejażdżkę kończę w punkcie startu, czyli w Skawinie.  W niedługim czasie powstanie nitka Wiślanej Trasy Rowerowej do Tyńca, wtedy wycieczka bezpośrednio do Krakowa będzie jak najbardziej możliwa.

Igor Sikorski

Multimedia