Powrót

Ruszamy w tarnowskie i testujemy VeloMetropolis

Ruszamy w tarnowskie i testujemy VeloMetropolis

Myślę, że większość rowerzystów zna pojęcie EuroVelo, czyli projektu sieci długodystansowych szlaków rowerowych oplatających całą Europę. Przez Małopolskę przechodzą dwa z nich.

 

Są to:

  • Szlak Europy Centralnej (EuroVelo 4): Roscoff – Kijów (4 tys. km),
  • Szlak Europy Wschodniej (EuroVelo 11): Przylądek Północny – Ateny (5 984 km).

Naturalnie więc przy projektowaniu sieci VeloMałopolska nie można było ich pominąć. Dziś przyjrzymy się trasie EuroVelo 4 (EV4), która przecina całą Małopolskę na linii wschód-zachód i funkcjonuje również pod nazwą VeloMetropolis.

W dużej mierze przebieg VeloMetropolis pokrywa się z opisywaną już wcześniej przeze mnie Wiślaną Trasą Rowerową (więcej tutaj), dlatego teraz ograniczę się do przedstawienia Wam, jak postępują prace na ok. 90-kilometrowym odcinku od granic z woj. podkarpackim (m. Jodłówka Wałki) przez Tarnów aż do Woli Batorskiej. Trasę na tym odcinku zaprojektowano tak, aby maksymalnie wykorzystać już istniejące drogi serwisowe przy autostradzie A4, lokalne drogi o małym natężeniu ruchu, istniejącą infrastrukturę rowerową miasta Tarnowa oraz Drogę Królewską w Puszczy Niepołomickiej. I tak – być może EV4 na tym odcinku nie ma jakiegoś super atrakcyjnego przebiegu (poza Puszczą i wałami Raby), ale myślą przewodnią przy projektowaniu było zapewnienie prostego, szybkiego (asfalt) i wygodnego (płasko) połączenia rowerowego na linii Kraków-Tarnów. Ważne było również to, by ten odcinek stał się głównym przebiegiem właśnie dla obu tych europejskich szlaków (EV4 i EV11). W przyszłości ma on połączyć się zgrabnie z pozostałym trasami z sieci VeloMałopolska (WTR, Velo Dunajec, Velo Raba) oraz zapewnić dostęp do wielu innych lokalnych tras rowerowych w subregionie tarnowskim, zwanym też sympatycznie w wąskim gronie moich znajomych rowerzystów “Małopolską Holandią” - chyba wspominałem już, że jest tu “potwornie” płasko :-) 

 Co zostało zrobione na tę chwilę?

  • Wykonano już część oznakowania, choć nadal polecam posługiwanie się również gpx’em, bo znaki pojawiają na razie fragmentarycznie.
  • W samym Tarnowie trasę wytyczono jako rozwiązanie tymczasowe (do roku 2020) przez centrum miasta (gdzie część istniejących chodników zamieniono na drogi rowerowe/CPR) oraz istniejącym mostem nad Dunajcem. Docelowy przebieg trasy rowerowej EV4 został przewidziany w ciągu północnej obwodnicy Tarnowa (wzdłuż ulic Wyszyńskiego, Elektrycznej, Spokojnej i Błoni) z przekroczeniem Dunajca po nowym moście łączącym strefę aktywności gospodarczej w Tarnowie z węzłem autostrady A4 w Wierzchosławicach. Wybudowano nawierzchnię tymczasową na fragmencie wału rzeki Raby (na asfalt musimy poczekać, trzeba wcześniej dodatkowo wyremontować wały).
  • Wybudowano część „niewidocznej” na pierwszy rzut oka infrastruktury typu mostki i przepusty nad rowami melioracyjnymi unikając przy tym szpetnej „barierkorozy” (brawo!).

 A czego brakowało nam podczas sierpniowego objazdu?

  • Spięcia fragmentów istniejących dróg serwisowych biegnących wzdłuż autostrady A4, tak żeby stworzyły spójną trasę. Wiąże się to z wykonaniem remontu niektórych odcinków (w większości przejezdnych dróg gruntowych) oraz wybudowaniem kilku zupełnie nowych fragmentów.
  • Pełnego oznakowania całej trasy.

Zakończenie wszystkich prac planowane jest na listopad 2017 roku. Wtedy pojedziemy sobie na kolejny rekonesans i zaktualizujemy mapę uwzględniając postęp robót (http://bit.ly/eurovelo4). 

eśli ktoś nie oglądał live’a (link https://goo.gl/neJuVW) nagranego na zakończenie sierpniowego przejazdu, to poniżej znajdziecie skondensowaną garść moich osobistych wrażeń.

Trasę polecam zacząć od pociągu, którym z Krakowa można sprawnie dotrzeć do miejsca startu – stacji kolejowej Wałki. Stąd lokalnymi drogami docieramy pod autostradę A4, żeby wpaść na biegnące równolegle do niej drogi serwisowe, które poprowadzą nas aż pod rogatki Tarnowa. Wbrew pozorom jazda wzdłuż autostrady nie przeszkadza jakoś specjalnie. Jadąc sobie w parach i plotkując w tych lekko industrialnych okolicznościach przyrody nawet nie zauważamy pierwszych przejechanych 10 km.. 

Zaraz na wlocie do Tarnowa brakuje jeszcze fragmentu, którym można by ominąć ruchliwe łączniki z autostradą, ale jakoś daliśmy radę. A sam Tarnów? No cóż… Dość mocno czuć „tymczasowość” obecnego rozwiązania i to, że trasę wytyczono na razie po istniejących chodnikach. Spodziewajcie się nawierzchni wszelakiej, czyli głównie kostki bauma i płyt chodnikowych w różnym stanie (asfaltu jest może z 300 m). Do powolnej jazdy turystycznej lub dla “lokalsów” taki przebieg jest może i znośny, ale np. już na rower szosowy się nie nadaje.  Pamiętajcie o tym, jeśli zdecydujecie się jednak na jazdę tędy na ultra wąskich oponach. Szybkiego zwiedzania również nie polecam, bo warto obejrzeć Tarnów na spokojnie – wstąpić do Parku Strzeleckiego, czy przejechać się przez historyczne centrum do Rynku (uwaga – kostka brukowa). Po wyjechaniu z centrum trasa kieruje nas na most na Dunajcu w miejscowości Ostrów, gdzie po prawej kusi nas długa, asfaltowa nitka odcinka VeloDunajec. W przyszłości będzie tu całkiem zacny węzeł, na którym skrzyżują się aż 3 trasy (EV4, VeloDunajec oraz EV11).

Na razie brakuje tu jeszcze łącznika ze stacją kolejową Bogumiłowice. Sugeruję więc wykorzystać istniejące drogi publiczne, którymi dojedziemy w jej okolice i dalej do kolejnego, tym razem już ponad 30-kilometrowego odcinka poprowadzonego po istniejących, ciągnących się wzdłuż autostrady fragmentach dróg technicznych. Tak jak pisałem wcześniej, na tę chwilę brakuje tu porządnych połączeń między tymi fragmentami, ale mam nadzieję, że pojawią się pod koniec jesieni 2017r. i wtedy zarekomenduję Wam tę trasę w 100%.

Na tym odcinku witają nas też pierwsze oznakowania trasy oraz tabliczki wskazujące lokalizację przyszłych Miejsc Obsługi Rowerzystów. Obecnie możecie skorzystać z MOR’u autostradowego (MOP Mokrzyska), który mam nadzieję, już wkrótce trochę szerzej otworzy swoje podwoje dla rowerzystów. Zaraz za nim żegnamy powoli „serwisówki” i jedziemy dalej przez lasy i wioski tej regionu tarnowskiego po lokalnych drogach o znośnym natężeniu ruchu. Docieramy tak do Bogucic, gdzie trasa przez parę kilometrów przebiega wałami rzeki Raby. Nawet teraz po istniejącej tu tymczasowej nawierzchni jedzie się wybornie, a z wałów, przy dobrej widoczności, jesteśmy w stanie upolować klawe widoki na Beskidy. Tak docieramy do chyba najbardziej malowniczego punktu na tej trasie, czyli kładki pieszo-rowerowej na Rabie w Mikluszowicach. Formalnie jest tu nakaz przeprowadzenia roweru i lepiej zróbcie to, jeśli tylko zobaczycie kogoś z naprzeciwka na kładce, bo jest ona na tyle wąska (na oko jakieś 2 m), że wyminięcie się dwójki rowerzystów może być po prostu niemożliwe. Ale i tak warto przetoczyć się po niej właśnie powoli i poobserwować z góry zielone brzegi rzeki Raby. W przyszłości napotkamy tu znaki trasy VeloRaba, którą będziemy mogli dojechać do Uścia Solnego i WTR. Ale to za jakiś czas, a obecnie zaraz za kładką natkniecie się na jedyne wzniesienie w okolicy, czyli owianą legendami Górę Świętego Jana. We wczesnym średniowieczu funkcjonował na niej gród obronny. Zaintrygowani? Odpocznijcie tu sobie dłużej, bo przed Wami pojawi się zaraz Puszcza Niepołomicka i jej długa, asfaltowa prosta, czyli tzw. Żubrostrada. Tu właśnie, dwa razy w roku, odbywają się wyścigi pod nazwą „Szybka Dycha”, czyli ściągająca tu liczne grono szosowców konkurencja jazdy na czas. Oczywiście można też ten fragment przejechać na zupełnym luzie, tak jak czyni to na codzień większość rowerzystów, rolkarzy i biegaczy.

Ostatnie 10 km odcinka VeloMetropolis jest już oznakowane i poprowadzone po „normalnych drogach” biegnących po obrzeżach Puszczy oraz w okolicach Woli Batorskiej. Jadąc po nich sprawnie docieramy do wałów wiślanych, gdzie w przyszłości EV4 spotka Wiślaną Trasę Rowerową i w jej śladzie poprowadzi nas dalej przez resztę województwa aż na Śląsk (planuje się budowę tego brakującego fragmentu WTR do Krakowa w latach 2018-2020).

Kolejna relacja już pod koniec listopada. Sprawdzimy wtedy jak poszły zaplanowane roboty na trasach VeloMałopolska.  
Zapraszam do śledzenia www.velomaloposka.pl

Jarek Tarański

Multimedia